Monthly Archives: czerwiec 2014

Pamięć o ukochanym

Niedaleko Czapli znajdowała się niewielka wioska. Żył tam bogaty lekarz. Miał żonę i szesnastoletnią córkę Lili. Chciał, żeby była wykształcona jak on, dlatego chciał ją wysłać do szkoły. Jednak córka miała inne plany. Nie miała zamiaru wyjeżdżać  do miasta. Spotykała się po kryjomu z synem kowala Arturem, który nie był zbyt bogatym mężczyzną. Pewnego wieczoru oboje spotkali się w lesie i rozmawiali bardzo długo. Chłopak zaprosił ją na tańce, które miały odbyć się w karczmie najbogatszego rolnika. Lili się zgodziła. Oboje szykowali się do tego spotkania cały wieczór. Byli szczęśliwi i zakochani. Gdy ludzie zaczęli  się gromadzić w karczmie, chłopak szukał swojej wybranki. Nagle dostrzegł ją w tłumie. Stojąc naprzeciwko jej nie mógł wydusić z siebie słowa. W końcu przechodzący obok mężczyzna poprosił ją do tańca. Lili nie miał serca, by mu odmówić. Artur czekał na odpowiedni moment, aby uwolnić Lili z rąk wpatrzonego w nią krawca. Dziewczyna dostrzegła moment i uwolniła się z jego rąk wpadając prosto w objęcia Artura. Tańczyli do białego rana i nikomu nie udało się już ich rozdzielić. Nagle drzwi otworzyły się gwałtownie i do karczmy wbiegł wściekły ojciec Lili. Chwycił ją i wyrwał z rąk Artura. Ojciec wyprowadził córkę z karczmy. Krzyczał, że już nigdy się nie zobaczą. Oznajmił córce, że od następnego tygodnia zaczyna naukę w szkole. Chłopak usłyszał słowa ojca Lili i pomyślał, że mogą się już nigdy nie zobaczyć. Niestety, żeby być razem muszą opuścić wioskę.

Następnego dnia przybył do Lili i dowiedział się od jej matki, że niedawno odjechała wraz z ojcem. Nie mógł na to pozwolić. Chciał przekonać jej ojca, że się kochają. Biegł przez las. Postanowił przeciąć im drogę i porozmawiać z nim. W lesie panował mrok, a co gorsze zaczął padać deszcz. W oddali usłyszał powóz. W tym samym czasie Lili pokłóciła się z ojcem. Wyskoczyła z powozu i pobiegła drogą w stronę wioski. Nagle usłyszała głos Artura dobiegający z lasu. W ostatniej chwili ujrzała przed sobą powóz z końmi. Był to wóz młynarza, którego konie zostały spłoszone przez psy. Wiedziała, że nie może wyjść z tego cało. Nagle ktoś popchnął ją w bok. Zamknęła oczy i usłyszała krzyk swojego ojca i młynarza. Była szczęśliwa, że przeżyła. Nie wiedziała jednak, co się stało. Wstała i ujrzała leżącego na drodze Artura. Jego twarz była obmyta z błota przez deszcz. Lili podbiegła do niego i głośno płakała. Ojciec nigdy nie widział jej w takim stanie. Obwiniał siebie za to, co się stało.

Po tym strasznym wydarzeniu ojciec Lili postawił krzyż pamiątkowy w miejscu, gdzie Artur uratował jego córkę. Ojciec Lili nie narzucał już jej wyjazdu do szkoły ,ale ona postanowiła wyjechać, ponieważ wioska przypominała jej o ukochanym. Lili często wracała do wioski, aby się pomodlić nad krzyżem Artura.

Weronika Strzelecka

Tajemnicza mapa

Dawno, dawno temu w pobliżu wsi Choiniec w Złotoryjskim Lesie dwóch mężczyzn znalazło mapę prowadzącą do skarbu ukrytego przez Czarnego Krzysztofa i jego bandę. Nie wiedząc co robić, postanowili poszukać pomocy u chłopów ze wsi. Błąkając się natrafili na mydlarza, który wysłuchał ich próśb i ukartował chytry plan. Koncepcja polegała na przechwyceniu mapy od dwóch mężczyzn (Jana i Czesława). Chłopi w podzięce za dobre rady mydlarza Zenona przytulili go, a on w tym czasie wyjął mapę z kieszeni Jana. Nie spodziewając się przebiegłości Zenona, Czesław i Jan wyruszyli  na poszukiwania skarbu. Po niedługim czasie zorientowali się, iż mapa zaginęła. Szukali ją przez dłuższy czas, aż w końcu domyślili się, że przepustkę do ich szczęścia mógł ukraść mydlarz. Z wielką wściekłością pobiegli szukać mapy. Gdy w końcu dotarli do domu Zenona, okazało się, że tego nie ma w chacie. Byli bardzo wściekli, a zarazem smutni, lecz postanowili, że tak łatwo się nie poddadzą. Szukali wskazówek, które mogły zaprowadzić do uciekiniera, aż w końcu jeden z nich zauważył ślady z błota. Od razu ruszyli za nimi. Po długiej wędrówce zauważyli coś leżącego w krzakach. Okazało się, że był to jeden z butów mydlarza. Szukając z wielką nadzieją zobaczyli coś jeszcze. Był to drugi but. Niestety po tych wskazówkach nie było już niczego. co mogło im pomóc. Bezradni chłopi, nie wiedząc co robić, usiedli w cieniu pod drzewem. Bardzo smutni rozmawiali o pechu, jaki ich spotkał. W pewnym momencie usłyszeli chrapanie. Szybko wstali. Rozglądali się, lecz niczego nie znaleźli. Nie mając siły na nic z powrotem chcieli usiąść pod drzewem. Dochodząc do celu zauważyli coś z drugiej strony. Szybko podbiegli i ujrzeli śpiącego mydlarza. Wściekli budzili go. Jan i Czesław bardzo zdenerwowani szturchali, krzyczeli na Zenona. Mydlarz ocknąwszy się zaczął uciekać. W pewnej chwili wybiegł na drogę, którą jechał powóz. Pojazd nie zdążywszy zahamować i  przejechał Zenona. Dwóch chłopów zabrało mapę martwemu i uciekli . Szukali potem skarbu, lecz zgubili się i nikt już ich potem nie zobaczył. Na pamiątkę tych wydarzeń w miejscu śmierci mydlarza postawiono kamienny krzyż.