Monthly Archives: marzec 2013

dzień kobiet

Dzień Kobiety,
mówią, że to bzdety,
jednak ja uważam,
że prezent dać wypada,
bo to was nie zjada.

🙂

wakacyjna przygoda w Egipcie

Tegoroczne wakacje miałam spędzić w domu, lecz okazało się że pojadę z rodzicami i z bratem do Egiptu. Lecieliśmy tam samolotem. Gdy tylko dotarliśmy na miejsce, to od razu ruszyliśmy do hotelu. Spędziliśmy tam trochę czasu, by odpocząć i tato zaproponował  zwiedzanie tego pięknego miejsca. Szliśmy godzinę i gdy przechodziliśmy obok sklepu z pamiątkami, to się zagapiłam i zrzuciłam pocztówki. Zaczęłam je zbierać. Dziewczyna, do której należało stoisko, nazywała się Sara. I tak zaprzyjaźniłam się z nią. Zaproponowała mi spacer pośród piramid i zobaczenie Sfinksa. Szłyśmy i szłyśmy, aż zaczęła się odkrywać postać Sfinksa. Gdy przechodziłyśmy obok niego, to postać nagle zaczęła się ruszać. Bardzo się przestraszyłyśmy. Wielkie stworzenie rzekło głośnym i zimnym tonem:

– Mam dla was zagadkę. Jeśli jej nie odgadniecie to was pożrę.
– Ale jaka to zagadka? – spytałyśmy olbrzyma
-Co to za zwierzę obdarzone głosem, które rano chodzi na czworakach, w południe na dwóch nogach, a wieczorem na trzech?
-Sara, co to jest?- spytałam szeptem.
-Nie wiem- Sara odpowiedziała z płaczem.
-Jaka jest wasza odpowiedź? – Sfinks rzekł z uśmiechem na twarzy.
– Rozalka szybko wymyśl coś.
– Dziecko-powiedziałam z niepewnością.
– Blisko, daję wam ostatnią szansę, jeśli źle odpowiecie, to was zjem.
– Człowiek- po raz drugi powiedziałam.
– No, no proszę macie szczęście. puszczę was.

I tak poszłyśmy do mojej rodzinki. Opowiedziałyśmy m wszystko, lecz nikt nie chciał nam uwierzyć. Tej przygody nie zapomnę do końca mojego życia.

Nasza klasa

Nasza klasa super jest
Dogaduje świetnie się
Każdy lubi każdego
Pomagają sobie wciąż

A gdy pójdzie każdy w świat
To w pamięci będzie ślad
Nie zapomni nigdy nikt
Bo to było jakby dziś

Wszystko będzie, wszystko wciąż
Gdy klasówkę weźmie ktoś.

 

lubię czytać

Moja ulubiona książka nosi tytuł „W pustyni i w puszczy”. Lubię ją, ponieważ opowiada o przygodach Stasia i Nel. Powieść jest wciągająca. Kilka strasznych przygód nadaje jej charakter. Fantastyczne wątki, które mogłyby się nie kończyć, pasują idealnie. Dużym walorem tej powieści są piękne opisy fauny i flory afrykańskiego kontynentu. Doskonała książka dla tych, którzy szukają przygód. Zachęcam wszystkich do przeczytania tej wspaniałej lektury.

Szczęśliwa moneta

Kilka lat temu żyła sobie pewna rodzina. Wiodło im się dobrze, aż do czasu gdy najmłodszy członek rodziny  o imieniu Kuba zachorował. Po pewnym czasie rodzice też zachorowali i zmarli. Dziewczynka o imieniu Sara nie miała już nikogo po śmierci najbliższej rodziny. Była zagubiona i bardzo samotna. Nie miała przyjaciół, ani nikogo kto by mógł ją wesprzeć w trudnej sytuacji. Po kilku miesiącach zabrakło jej pieniędzy, więc zaczęła sprzedawać rzeczy, które miała. Nie miała już nic. Idąc ulicą na chodniku znalazła monetę, na której pisało SPEŁNIĘ TWOJE KAŻDE ŻYCZENIE. Sara nie wierzyła, że to prawda. Poszła do parku, usiadła na ławce i zaczęła myśleć o sekretnym pieniążku. Wróciła do miejsca, gdzie go zobaczyła i już chciała go podnieść z ziemi, kiedy pewien chłopak podbiegł do Sary i oblał ją wodą. Moneta odpłynęła. Dziewczynka szybko za nią pobiegła. Krzyknęła:
-Mam!
– Co masz dziewczynko?- spytała pewna staruszka
-Yyy, no, mam bursztyn, który mi wyleciał z kieszeni.
I Sara szybko podniosła monetę i odbiegła. Schowała się za kamieniem i myślała przez chwilę, co ma zrobić. Położyła pieniądza na trawę i wypowiedziała słowa:
– Moneto, która spełniasz życzenia, proszę, daj mi miejsce do mieszkania.
Moneta zaczęła się kręcić i błyszczeć. Nagle Sara znalazła się w jakimś domu. Postanowiła zwiedzić to tajemnicze miejsce. Szła długim korytarzem i nagle usłyszała miauczenie kota. Szybko pobiegła za głosem. Stanęła przed drzwiami i słuchała, czy ktoś jest w pomieszczeniu oprócz zwierzęcia. Słuchała dziesięć minut i nic po za kotem nie było słychać. Weszła. Ujrzała małego kotka. Postanowiła się z nim zaprzyjaźnić. Nazwała go Mruczek i zamieszkała z nim w jednym z pokoi. Sara chciała zobaczyć, co kryje w sobie jeszcze ten budynek. Wyruszyła dalej. Doszła do miejsca, w którym pojawiła się pierwszy raz i nagle zaczął wiać silny wiatr i tam ukazała się dziewczynka w wieku Sary. Obie stały nieruchomo rzez około pięciu minut. Nagle dziewczynka, która się pojawiła, powiedziała do Sary:
-Kim jesteś?
-Mam na imię Sara, a ty?
– Basia
-Jak się tu znalazłaś?- wykrztusiła Sara
– Znalazłam monetę i poprosiłam ją o mieszkanie.
– Ja też. Pokaż tę monetę.
– Patrz!
Monety dziewczynek były takie same. Do Sary przyszedł Mruczek , bo był głodny. Obie dziewczyny podniosły monetę i jednocześnie poprosiły o karmę dla kota. Na podłodze pojawiły się dwie puszki jedzenia dla Mruczka  i dwie miseczki. Wszyscy poszli do pokoju. Tam Basia i Sara nakarmiły kota i postanowiły się zaprzyjaźnić. Wszystko zaczęło się układać. Miały wszystkiego pod dostatkiem. Z ogromnego domu zrobiły sobie mieszkanie. Resztę budynku rozburzono. Obie dziewczynki wyrosły na piękne kobiety. Zaczęły pracować i wtedy zaczarowane monety zniknęły. Długo się jeszcze zastanawiały dlaczego pieniążki nie zniknęły wcześniej lub później i dlaczego akurat one je znalazły. Tej zagadki nie rozwiązały prze całe swoje życie.